AGENCI_AI
Systemy, które wykonują powtarzalną robotę za Ciebie
Buduję agentów AI, czyli programy, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale wykonują zadania: czytają dokumenty, sprawdzają dane w Twoich systemach i przygotowują gotowy wynik do zatwierdzenia.
Tam, gdzie dane nie mogą wyjść z firmy, uruchamiam modele na Twoim sprzęcie. Tam, gdzie nie ma takiej potrzeby, korzystam z modeli w chmurze, bo bywają tańsze i mocniejsze. O tym, co gdzie trafia, decydujesz Ty, a nie domyślne ustawienie narzędzia.
Napisz, jaką robotę chcesz zdjąć z głowy. Odpowiem, czy da się ją zautomatyzować i co jest do tego potrzebne.
AI działające u Ciebie, bez wysyłania danych na zewnątrz
Kiedy model działa na Twoim serwerze, dokumenty i rozmowy nie opuszczają firmy. Nie płacisz też za każde zapytanie i nie zależysz od cudzej awarii:
- Model na Twoim sprzęcie: Model językowy uruchomiony na Twoim serwerze. Dane nie wychodzą do zewnętrznego dostawcy, bo nie mają dokąd.
- Powtarzalna robota z głowy: Analiza dokumentów, przygotowanie treści, wstępna obsługa zapytań i raporty, które do tej pory ktoś robił ręcznie.
- Dane zostają u Ciebie: Nie musisz ufać zewnętrznemu dostawcy ani czytać, co dokładnie zmienił w regulaminie, bo nic mu nie wysyłasz.
- Podpięcie pod to, co już masz: System rozmawia z Twoją bazą, pocztą i plikami. Nie wymieniamy narzędzi, które działają.
- Rozbudowa krok po kroku: Zaczynamy od jednego procesu, który boli najbardziej. Kolejne dokładamy dopiero wtedy, gdy pierwszy się sprawdzi.
Lokalny model nie jest gorszym wyborem, tylko innym. Do większości zadań biurowych wystarcza, a Ty nie oddajesz przy tym kontroli nad danymi.

Narzędzia open source, bez opłat licencyjnych
Buduję na narzędziach otwartych, więc nie płacisz za licencje i nie jesteś przywiązany do jednego dostawcy. Gdybyś kiedyś chciał przejąć system albo oddać go komuś innemu, wszystko da się odtworzyć.
- PydanticAI, agenci z opisanym kształtem danych: Każde narzędzie agenta ma zapisane, co przyjmuje i co zwraca. Dzięki temu w kodzie widać, co agentowi wolno, i łatwiej wyłapać błąd, zanim trafi do klienta.
- Qdrant, wyszukiwanie po Twoich dokumentach: Baza, dzięki której model znajduje właściwy fragment umowy czy instrukcji zamiast zgadywać. Może stać na Twoim serwerze.
- Model Context Protocol i podgląd kosztów: Otwarty standard łączenia modelu z firmowymi danymi. Do tego widok, w którym widać każde zapytanie razem z tym, ile kosztowało.


Do czego to się przydaje w małej firmie
Kilka rzeczy, które najczęściej zdejmuję klientom z głowy:
- Sprawdzanie dokumentów pod kątem RODO: System czyta umowy i regulaminy, wskazuje miejsca wymagające uwagi i robi to w całości wewnątrz Twojej infrastruktury.
- Wyszukiwarka po firmowej wiedzy: Pytasz normalnym zdaniem, dostajesz odpowiedź razem ze wskazaniem źródła. Koniec z przekopywaniem katalogów i skrzynki.
- Raporty przygotowane automatycznie: Dane spływają z Twoich systemów, raport powstaje w stałym formacie, a Ty go tylko sprawdzasz i wysyłasz.
- Kilku agentów do trudniejszych spraw: Jeden przygotowuje odpowiedź, drugi szuka w niej błędów. Przy zadaniach, w których pomyłka kosztuje, taki podział działa lepiej niż jeden model.
- Podpięcie modelu do bazy i plików: Model dostaje dostęp wyłącznie do tego, co mu wskażesz. Reszta zostaje niewidoczna, także dla niego.


Chcesz sprawdzić, czy to ma sens u Ciebie?
Opisz jeden proces, który zjada najwięcej czasu. Odpiszę, czy da się go zautomatyzować, co jest do tego potrzebne i ile to zajmie.